II SMPD Gdańsk 2003 – Podsumowanie

II SMPD Gdańsk 2003

Gdańsk, 30 czerwca do 05 lipca 2003 r.

Przy uroczej, biegnącej wzdłuż lasów porastających wzgórza morenowe, ulicy Polanki, dawnego głównego traktu prowadzącego z Gdańska przez Wrzeszcz do Oliwy, znajduje się zespól pałacowo – klasztorny w stylu klasycystycznym z XVIII wieku znany pod nazwą Dwór II.

Tutaj znalazł swoje miejsce od około 1992 roku Zakon Najświętszego Zbawiciela św. Brygidy (Brygidki) i Centrum Ekumeniczne.

Siostry i Centrum Ekumeniczne modlą się o przywrócenie pełnej jedności podzielonych w wierze, o ewangelizację niewierzących lub już zdechrystianizowanych, i o to by kapłaństwo najpełniej służyło dziełu zjednoczenia.

Dzięki uprzejmości Sióstr Brygidek w Centrum Ekumenicznym mogły gościć II Szachowe Mistrzostwa Polski Duchowieństwa.

Ucieszył nas fakt powiększenia się grona spędzających kilka dni wakacyjnych przy szachownicy i nie tylko. Atmosfera Gdańska, Sopotu i Gdyni, a także bliskość morza sprawiały, że łatwiej było, niejako z dystansu, ogarnąć codzienność, do której wracaliśmy w rozmowach przy posiłkach.

Zawsze jednak wiele uwagi zajmowały sprawy związane z przebiegiem zmagań przy szachownicach. I w związku z tym rozważanie przydatności tego czy innego posunięcia, tej czy innej figury.

Cervantes, w swej powieści „Don Kichot”, włożył w usta jednego z bohaterów porównanie, że w życiu: …To tak jak w grze w szachy: jak długo trwa, każdy pionek ma swoje szczególne zadanie, kiedy gra się skończy, wszystko się miesza, równa, traci wartość i pospołu do worka złożone, niczym do grobu…” (t. II, rozdz. XII”.

To daje wiele do myślenia. Szczególnie w kontekście odpowiedzialności za tak zwane „drobiazgi życiowe”. To drobiazg powie ktoś o czymś mało ważnym. Przy szachownicy nie można sobie powiedzieć o pionku. To drobiazg mogę go poświęcić bez celu. Ten „drobiazg” nosi w plecaku buławę hetmańską. I dlatego tyle wysiłku by choć jeden został hetmanem. To prawda co mówi Cervantes, że po grze wszystko razem do jednego worka jak do grobu jest złożone, ale ze świadomością ile włożyło się wysiłku by być hetmanem.

Kiedy zakończyła się ostatnia partia, kiedy emocje opadły, kiedy rozdano puchary i dyplomy, zakończyła się też nasza szachowa przygoda w Gdańsku. Postanowiliśmy, że będzie kontynuowana w następnym roku w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu.

Wyrażamy wdzięczność Siostrom Brygidkom za gościnność i za umożliwienie nam spędzenia paru dni w uroczym zakątku Polski.

Panu Prezesowi Pomorskiego Związku Szachowego wyrażamy wdzięczność za upominki w postaci książek i czasopism szachowych.

Ks. Stanisław Dębowski – Diecezja Radomska